Srebrnym medalistą olimpijskim
serwis drzwi warszawa | Gry edukacyjne | serwis wózków
Srebrnym medalistą olimpijskim. Podobnie jak przed laty, kiedy każdy wsiadający na rower, gdy tylko nacisnął pedały przeobrażał się w Staszka Królaka. Olimpijski wyczyn zyskał mu uznanie. Talent i nieprzeciętne umiejętności docenili nawet niezrównani mistrzowie tej dyscypliny sportu - Japończycy. Najlepszym tego dowodem było przyznanie mu 28 lutego 1973 roku, przez słynną szkołę walki dżudo - Kodokan, jako jednemu z nielicznych w Europie, trzeciego „dan", stopnia który stawia go na jednym z najwyższych szczebli wtajemniczenia. obserwować grających - wspomina swe dzieciństwo pani Jadwiga. - Tenis był wówczas w latach dwudziestych dyscypliną elitarną. Śmietanka towarzyska z „dobrych domów", mająca poparcie w finansowych zasobach, nie zawsze z zamiłowania, głównie ze snobizmu, bo tego wymagał styl życia, oddawała się grze w tenisa." Nie było jednak na korcie miejsca dla dzieci biednych rodzin, a Jadwiga, której ojciec był robotnikiem w krakowskich zakładach oczyszczania miasta, nie marzyła nawet o tym, że kiedykolwiek i ona stanie na korcie, będzie biegała, walczyła... Pozostawała jej jedyna możliwość kontaktu z ulubionym sportem, zbieranie piłek. Nie mogła także lekceważyć innego aspektu tego zajęcia, które dawało jej szanse zarobku, niewielkiego wprawdzie, lecz zawsze liczącego się w rodzinnej, nie najlepszej sytuacji finansowej. Wygrać coś więcej! Przekroczyć barierę urodzenia. Gdzieś w głębi serca ukrywała to marzenie.
organizacja imprez | soczewki kontaktowe | alveo dawkowanie