Minimalnie lepszy
| |
Minimalnie lepszy jest Zajkowski i właśnie on staje do potyczki o pierwsze miejsce w grupie z Japończykiem Nomurą. Ten stopień jest już jednak za wysoki. Polak przegrywa, ale przez blisko 4 minuty stawia dzielnie czoła mistrzowi nad mistrzami. Porażka nie przekreśla nadziei na medal. Zwycięzcą grupy został Nomura i zgodnie z regulaminem Polakowi pozostaje szansa repasażu. Jeżeli pokona Hetenyi'ego będzie miał medal. Węgier to stary znajomy i choć Zajkowski „rzucił" nim już kilka razy, nie może go lekceważyć. Europejska czołówka prezentuje mniej więcej ten sam poziom. Wielcy rywale niemal na pamięć znają ulubione podcięcia i rzuty pretendentów do medali. Dziś zwyciężysz ty, jutro on. Wszystko zależy od dyspozycji psychicznej w dniu zawodów, odporności na nieustanny atak przeciwnika, na szarpaninę, w której mdleją ręce, a nogi same uginają się ze zmęczenia. W takich momentach trzeba zwyciężyć siebie, własną słabość. Dopiero wówczas można myśleć o narzuceniu przeciwnikowi stylu walM. Zdolność koncentracji w najważniejszych momentach zdobywa się po latach. A tych którzy opanowali . sztukę zwyciężania siebie jest niewielu. Większość odpada już po pierwszych lekcjach.
| |